NEWSLETTER NR 10/12

STATYSTYKI

Czy wiesz, że w roku 2010 roku:

  • W wyniku wypadków drogowych zginęło 3 907 osób, a 48 925 osoby zostały ranne.
  • Największy odsetek ofiar wypadków stanowili kierowcy i pasażerowie samochodów osobowych (55,7 %)
  • Liczną grupę ofiar stanowili piesi (28,3%)
  • W wypadkach drogowych zginęło 112 dzieci (0 – 14 lat), a rannych zostało 4586 dzieci
  • Prawie 15% wypadków drogowych ma miejsce w godz. 16 – 18, czyli po wyjściu z Pracy
  • Najliczniejszą grupę zabitych – 1139 osób (29,1% ogółu) stanowiły osoby w przedziale wiekowym 40-59 lat natomiast rannych – 13360 osób (27,3% ogółu) stanowiły osoby w grupie wiekowej 25 – 39 lat

Porównując styczeń 2011 z styczniem 2010 wychodzi na to, że w styczniu tego roku było o 42 wypadki więcej, niż w analogicznym okresie roku 2010. Wzrost nastąpił także w przypadku osób zabitych (01.2010 – 175; 01.2011 – 216), natomiast spadek nastąpił w przypadku osób rannych (01.2010 – 2700; 01.2011 – 2676)

W pierwszym miesiącu tego roku doszło w sumie do 2117 wypadków drogowych, w wyniku których 2676 osób odniosło obrażenia ciała, a 216 poniosło śmierć.

W 2011 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu spowodowali 3 893 wypadki (9,7% ogółu), w których zginęło 450 osób (10,7%), a rannych zostało 4 820 osób (9,7%). Najliczniejszą grupę nietrzeźwych sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami. Byli oni sprawcami 2 717 wypadków, w których zginęło 300 osób, a ranne zostały 3 753 osoby.

W 2011 roku rowerzyści uczestniczyli w 4 652 wypadkach drogowych, w których zginęło 329 osób, a rany odniosło 4 486 osób. Wśród ofiar największą grupę stanowili sami rowerzyści – 313 zabitych oraz 4 118 rannych.

W 2011 roku odnotowano 11 220 wypadków z udziałem osób pieszych (27,9% ogółu), w których zginęło 1 419 osób (33,9% ogółu), a 10 568 odniosło obrażenia ciała (21,3% ogółu).

 

PRZYCZYNIENIE – A OSOBA MAŁOLETNIA

Małoletniemu (poniżej 13 roku życia) nie da się przypisać winy. W związku z tym, odpowiedzialność za szkodę ponosi kierowca samochodu. Nie mniej jednak małoletniemu można przypisać przyczynienie.

Określenie, iż poszkodowany przyczynił się do powstania szkody, ma doniosły skutek prawny, a mianowicie, na podstawie ar. 362 kodeksu cywilnego, obowiązek naprawienia szkody (a w konsekwencji odszkodowanie) ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosowanie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.
Przyczynienie określa się procentowo, co w praktyce skutkuje tym, iż wszystkie wypłacane poszkodowanemu świadczenia (np. odszkodowanie, zadośćuczynienie, renty, zwrot wszelkich kosztów) zostaną zredukowane o ten właśnie, określony procent.

W sytuacji gdy małoletni poszkodowany był WYŁĄCZNIE WINNY (według notatki policyjnej, wyroku sądu) – mimo iż prawnie tej winy przypisać się nie da, da się przypisać przyczynienie, które w takim wypadku będzie kształtowało się nawet na poziomie 90%.

 

SN: Od sprawcy wypadku można żądać zadośćuczynienia za śmierć dziecka

Rodzice dziecka, które na skutek wypadku urodziło się martwe, mogą żądać od sprawcy wypadku zadośćuczynienia za krzywdę doznaną z powodu śmierci ich potomka – uznał w wyroku Sąd Najwyższy.

W sprawie, którą rozpatrywał Sąd Najwyższy, matka dziecka w chwili wypadku była w 34. tygodniu ciąży; kobieta doznała licznych obrażeń i mimo cesarskiego cięcia urodziła martwą córeczkę. W momencie wypadku dziecko było zdolne do życia poza organizmem matki, a ciąża przebiegała prawidłowo.

Po śmierci dziecka matka przez dłuższy czas była w szoku. Przez kilka miesięcy przyjmowała środki psychotropowe. Nie wróciła do pracy. Stratę dziecka przeżył też bardzo jego ojciec. Stan rodziców poprawił się dopiero po przyjściu na świat syna.

Rodzice wystąpili przeciwko sprawcy wypadku o zadośćuczynienie za wyrządzoną im krzywdę. Podstawą takiego żądania jest art. 446 par. 4 Kodeksu cywilnego (k.c.), w myśl którego sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią kwotę zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

W sprawie tej, po stronie sprawcy, wystąpił zakład ubezpieczeń, w którym sprawca miał wykupioną polisę obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej.

Gdy sprawa trafiła do sądu I instancji, ten przyznał matce nienarodzonego dziecka 100 tys. zł, a ojcu – 67 tys. zł. Sąd stwierdził, że życie i zdrowie nienarodzonego dziecka było chronione przez prawo i dziecko powinno być potraktowane jako najbliższy członek rodziny w rozumieniu art. 446 par. 4 k.c. Skoro zatem wskutek śmierci dziecka rodzice doznali krzywdy, to powinni dostać zadośćuczynienie – uznał sąd.

Apelację od tego wyroku złożył zakład ubezpieczeń, a sąd II instancji ją uznał i zmienił wyrok I instancji, oddalając żądanie rodziców. Sąd argumentował m.in., że człowiek, który urodził się martwy, nie uzyskuje zdolności prawnej. Nie można więc mówić o jego śmierci.

Orzeczenie to uchylił Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym. Sąd orzekł, że dziecko nienarodzone można uznać za zmarłego w rozumieniu art. 446 par. 4 k.c.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy zgodził się z sądem II instancji, że dziecko, które urodziło się martwe, nie nabywa zdolności prawnej. Jednak w ustawie Prawo o aktach stanu cywilnego jest traktowane podobnie jak osoba, która zmarła – zauważył SN.

Wprawdzie – jak tłumaczył sąd – nie sporządza się aktu zgonu takiego dziecka, ale taką funkcję pełni akt urodzenia dziecka. Dokument ten jest podstawą do zorganizowania pogrzebu dziecka.

SN zastrzegł, że z samego faktu, iż nienarodzone dziecko można uznać za zmarłego, nie wynika jeszcze prawo rodziców do żądania zadośćuczynienia. Trzeba jeszcze rozważyć, czy nienarodzone dziecko może być osobą najbliższą w rozumieniu art. 446 par. 4 k.c. A to – zdaniem SN – zależy od „istnienia odpowiednio silnej i pozytywnej emocjonalnej więzi między zmarłym a domagającym się zadośćuczynienia”.

Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że taka więź może łączyć rodziców z nienarodzonym dzieckiem. Już od momentu poczęcia rodzice mogą traktować je jak „dziecko, które już mają” – stwierdził SN.

Ważny jest więc – zdaniem sądu – nie tylko okres życia dziecka w organizmie matki, ale i subiektywne odczucia rodziców – to, jak przygotowywali się do jego narodzin, jak na nie czekali, jakie wiązali z nim nadzieje.

SN wyjaśnił również, że zarówno płód, jak i dziecko nienarodzone są objęte ochroną prawną, jednak dalej idącej ochronie podlega dziecko nienarodzone, lecz zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki. Jest ono bardziej chronione prawnie niż płód.

Źródło: www.gazetaprawna.pl

 

Należy Ci się odszkodowanie!

Miałeś wypadek? Jesteś ofiarą błędów medycznych?

Bezpłatne konsultacje:
12 423 21 62

Zadzwoń

Wypełnij ankietę powypadkową

Uległeś wypadkowi? Doznałeś uszczerbku na zdrowiu?

Wypełnij ankietę